Ta co lat ma
tyle ,ile ja
miota się jak ćma.
Od płomyka do żarówki
ciągle se przypala główkę.
Cieszy się najbardziej ona,
że żarówka rozżarzona.
Nagle pęknie.
Dla niej to jest dobry znak.
Dalej lecę,często wspak.
Tak!Tak.
Świat to flesz zaokrąglony.
Coraz częściej powalony
na kolana.
Nie! na plecy.
Tak dla hecy.
A ćmy lecą wciąż do świecy.
piątek, 14 marca 2014
wtorek, 21 stycznia 2014
Złote Piaski
Porzuciłam ''Złote Piaski'' dla drogi brudnej,asfaltowej...
Wracam do nich w snach,marzeniach i wspomnieniach.
Nie ma ich.
Jest srebrny bruk i huk.
Dobrze,że trawa dalej jest zielona.
Wracam do nich w snach,marzeniach i wspomnieniach.
Nie ma ich.
Jest srebrny bruk i huk.
Dobrze,że trawa dalej jest zielona.
Zdarzenie
Raz na spacerze mimochodem
Pan Brud się spotkał z Panem Smrodem
Pan Brud udawał,że jest czysty
Pan Smród,że jest wprost przeźroczysty
Tak się chwalili i szczycili
Kadzili sobie wprost bez miary,
że tacy świetni i bez zmazy
Gadali o tym,ze sto razy.
Pan Brud się spotkał z Panem Smrodem
Pan Brud udawał,że jest czysty
Pan Smród,że jest wprost przeźroczysty
Tak się chwalili i szczycili
Kadzili sobie wprost bez miary,
że tacy świetni i bez zmazy
Gadali o tym,ze sto razy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)